Forum ventrue1.forumoteka.pl Strona Główna ventrue1.forumoteka.pl
Wampir:Maskarada i cross
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dharmy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ventrue1.forumoteka.pl Strona Główna -> Wampir: Rodzina Wschodu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goratrix
Primogen


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 125

PostWysłany: Nie Lip 27, 2008 10:43 am    Temat postu: Dharmy Odpowiedz z cytatem

Skrótowy opis Dharm- czyli dróg którymi mogą podążać Kuei-jini.


5 Dharm to:


- Skowyt Diabelskiego Tygrysa (Devil Tiger) to droga bólu i okrucieństwa. Każda łza stanowi nową lekcję, a ograniczenia płyną ze strachu przed bólem. Diabelskie Tygrysy nową wiedzę zdobywają w ciągu przerażających lekcji. Ich słabością jest impulsywność.

- Droga Dostojnego Żurawia (Resplendent Crane) to szansa na odkupienie przez ścieżkę zgodną z drogą niebios. To droga nadziei, cnoty, prawa i harmonii. Dostojne Żurawie podążają ku doskonałości poprzez dyscyplinę, hojność i dobroczynność. Ich słabością jest ścisłe trzymanie się zasad prawa i bezlitosność w jego egzekwowaniu.

- Pieśń Cienia (Song of the Shadow) to ścieżka nauki, wiedzy, sztuki i ciekawości. Podróżują do świata duchów i znają je dobrze. Kwiaty Kości, jak ich zwą, stoją między życiem a śmiercią. Są samotnikami, często medytującymi i zdobywającymi nową wiedzę. Ich słabością jest zimno i brak uczuć.

- Ścieżka Tysiąca Szeptów (Thousand Whispers) to droga polegająca na zmianie osobowości. Przyjmują różne tożsamości by potem wejść w kolejną rolę. Ich nieżycie wciąż jest rytualnie kończone i rozpoczyna się na nowo. Ich słabością jest to, że by pozostać na swojej ścieżce, muszą się często posunąć do ekstremów i niszczą rzeczy i osoby, które kochają.

- Taniec Niszczycielskiego Smoka (Thrashing Dragon) to ścieżka intensywnego nie-życia. Niszczycielskie Smoki uczestniczą w orgiach, wyzbywają się społecznych ograniczeń, uczą się sztuk walki i tantry. Zachłystują się Chi - energią życiową. Ich słabość to brutalność, bezwstydność i impulsywność. Często ogrania ich głód któremu się oddają.

_________________
" My?lisz, ?e to JA szuka?em naszego wygnania?! Ty ze wszystkich ludzi? Wola?bym setki okrzyków "heretyk" i tysi?ce mieczy Tzimisce ni? pogardliwe s?owa Zakonu tamtej okropnej nocy... Ale je?li za nami nie pod??? tedy pozwólmy im wymrze?, jak smokom, których skamienia?e szkielety wygrzebuj? z brzegów cliffu."

Goratrix do Meerlindy, 1202rok
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 9:11 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Karol
Dziecko


Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 20

PostWysłany: Wto Sie 26, 2008 8:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aż mnie zmobilizowałeś, żeby w końcu coś tu napisać. Pozwolę sobie nieco rozszerzyć te opisy, bo są bardzo, ale to bardzo skrótowe.
Postaram się dorzucić później konkretnych przedstawicieli, bo mam przykłady dla praktycznie każdej dharmy, a jak wiadomo na konkretnym przykładzie lepiej zawsze widać niż na uogólnieniu.

Skowyt Diabelskiego Tygrysa
Droga Tygrysa jest drogą bólu, ale nie jest to bezmyślne okrucieństwo jak uważałoby wielu nieoświeconych. Ból dla Rozdzierającego Wiatru (inna nazwa dla sekty) jest nauczycielem. Ból oczyszcza, a demon jest uzdrowicielem, który wypala zarazę i odcina chore członki czyniąc tym samym całe stworzenie czystszym i doskonalszym.
Ktokolwiek ma pecha - lub szczęście - zawitać do świątyni Tygrysów musi być przygotowany na taką dawkę horroru, która przyprawiłaby Tarrantino o fobię. Przy Tygrysach Piła to dobranocka, a Grindhouse jest przyjemnym filmem na niedzielne popołudnie.
Tygrysy są uwielbiają nękać innych, zarówno psychicznie jak i fizycznie, same jednak nie stronią od tej samej rozrywki. Nie męczą nikogo dla zabawy, ale dla zrozumienia, bo uważają, że jak błysk światła lśni jaśniej w całkowitych ciemnościach tak błysk bólu sprowadza spokój konieczny do osiągnięcia oświecenia.
Bardzo chętnie dzielą się swoją praktyczną wiedzą jednak zwalczają tych, którzy rozumieją ból zbyt dobrze. Są wprawnymi chirurgami, nie brutalnymi socjopatami, nawet jeśli z wierzchu rzecz wygląda dokładnie odwrotnie.
Chociaż subtelność nie jest ich najmocniejszą stroną. Czasami też działają zbyt szybko, ale głównie przez to, że wahanie jest poczytywane za słabość, a tygrysy pozbyły się słabości dawno temu i bardzo nie chcą jej z powrotem.

Droga Dostojnego Żurawia
Jeśli oświeceni władcy dają właściwy przykład ich prawa noszą błogosławieństwo Niebios. Żurawie są strażnikami harmonii i narzędziem Niebios. Jak Konfucjaniści, Żurawie walczą z niedoskonałością orężem swojej determinacji i honoru.
Żurawie czują potrzebę odpokutowania za błędy swego życia kiedy to splamili (lub uważają, że splamili) honor swojej rodziny czy klanu.
Są obowiązkowi do przesady, legaliści do bólu i zdyscyplinowani bardziej niż ktokolwiek na świecie. Podążają za prawem z nieomal religijną gorliwością, a od swojej "młodzieży" oczekują bezwzględnego posłuszeństwa. Wszelkie oznaki rebelii są bez wahania tłumione.
Uważani za pozbawionych uczuć i bezlitosnych. Nie jest to prawda, bo każdy Żuraw płonie pasją wytępienia wszelkie niesprawiedliwości, wszelkiej korupcji i gotów poświęcić w tym celu wszystko włącznie z własnym nie-życiem.
Tradycja, samokontrola, czystość i honor to najważniejsze skarby każdego Żurawia.
Ponadto Żurawie z całego serca nienawidzą cudzoziemców (zwłaszcza Amerykanów) winiąc ich za upadek i korupcję swoich rodzinnych ziem.

Pieśń Cienia
Kościane Kwiaty są Mówcami Umarłych. Mostem pomiędzy światem żywych i tych, którzy odeszli. Gromadzą wszelką wiedzę świadomi przemijalności świata korzystając z własnej nieśmiertelności. Pocieszają pogrążonych w żałobie, opiekują się duchami i karzą śmiertelników nieokazujących im szacunku.
Za życia większość z nich była związana z sztuką lub wiedzą. Zwykle nie mieli rodziny i zwykle własnoręcznie zakończyli swoje życie.
Świadomość przemijalności świata, nietrwałości zarówno śmierci jak i życia czyni z nich często zimnych i melancholijnych samotników.
Pieśń Cienia może być przerażająca, ale jest w niej coś niezwykle pięknego i uspokajającego. Coś, co powoduje, że wszelkie troski świata zdają się znikać jak pył na wietrze. Cały dziki wir doznań jakimi ciągle świat atakuje zdaje się tracić na znaczeniu i zatracać w niebycie.
Reakcja na Kościany Kwiat jest zwykle dwojaka albo paniczna ucieczka albo kompletne zauroczenie. Nie sposób obok nich przejść obojętnie.

Ścieżka Tysiąca Szeptów
Puste trzciny, drzewa bez korzeni, tego typu nazwami obdarza się przedstawicieli tej dharmy, najrzadszej i najtrudniejszej do podążania ze wszystkich.
Pustych trzcin jest niesamowicie mało i bardzo trudno ich rozpoznać. Ścieżka szeptów jest ścieżką środka dlatego Trzciny uczą się od wszystkich ,starają się poznać wszystko i lubują się w zagadkach.
Z pozoru może wydawać się, że egzystencja Trzciny to nieustający chaos. Nieokiełznany wir zmian kształtu, barwy, płci, charakteru i wyglądu.
Trzciny kultywują technikę Strzaskanej Maski. Polega ona na przybraniu jakiejś osobowości i życiu nią tak kompletnie jak tylko się da. Byciu księciem lub żebrakiem, artystą, zbirem, kimkolwiek. Trzciny wierzą, że mądrość kryje się wszędzie. Kiedy jednak dane życie dobiega do końca, a dobiega wtedy kiedy Trzcina widzi, że żadna mądrość dla niej już z niego nie płynie, żadne nowe doświadczenia tylko powtarzanie starych. Wtedy dokończa technikę Rytualną Śmiercią. Rytualna Śmierć polega na pozbyciu się wszelkich więzów łączących ją z tym życiem, będą to rzeczy, wspomnienia, ludzie.
Rytualną Śmierć dopełnia pogrzeb, po którym Trzcina wchodzi w stan transu medytując nad wiedzą, którą zdobyła podczas minionego życia i przygotowując się na nowe narodziny.
Niestety ścieżka ta jest trudna i nawet Puste Trzciny potrafią przywiązać się do czegoś lub kogoś. Jeśli chcą jednak nadal podążać za szeptem muszą pozbyć się wszelkich doczesnych przywiązań. Przez to często zabijają tych, których kochają najbardziej i niszczą rzeczy najbardziej im drogie.
Dlatego Trzciny nie są zbyt lubiane i większość Kueijinów im nie ufa. Potrafią w najmniej odpowiednim momencie uznać, że nic więcej się nie nauczą i nagle zmienić sojusz albo przepaść bez śladu.
Ewentualnie uznać, że czas skończyć życie i rozpętać piekło, które pochłonie dzieło ich życia wraz z ludźmi i Kuejinami, z którymi byli związani.

Taniec Niszczycielskiego Smoka
Hedoniści i sensualiści. Roześmiane Tęcze odzwierciedlają życie w całej jego różnorodności i bogactwie. Uważają, że całe stworzenie jest jak tęcza iluzją, ale zbyt piękną by ją zignorować. Są uosobieniem życia i potrafią być brani za normalnych, żywych ludzi.
Najbardziej znani są ze swoich niekończących się uczt i dzikich orgii, ale Smoki robią dużo więcej. Wnikliwie studiują sztuki tantryczne, a wielu z nich staje się mistrzami w zmiennokształtności. Nie jest wcale trudnym spotkać w Wietnamie teoretycznie dzikie zwierze, które zmienia się w piękną kobietę. Oczywiście lokalni zmiennokształtni nie są zachwyceni.
Smoki jako piewcy życia są bardzo zwierzęcy. Nie mają za grosz wstydu, nie cofają się przed przemocą czy czymkolwiek co innym może wydać się przesadzone. Smoki nie znają granic i za nic mają sobie społeczne reguły czy konwenanse. Co więcej uwielbiają je spektakularnie łamać.
Kłopot Smoków polega nie na tym, że coś je wiąże, ale na tym, że nie żyją. Smoki za życia bardzo często były do bólu ascetyczne, skrępowane nakazami społecznymi i odmawiały sobie wszelkiej przyjemności, po śmierci wygląda jakby usiłowały sobie odbić. Niestety cała ta życiowa energia nie jest ich. Muszą ją brać od prawdziwie żywych istot. Smoki dały by wszystko aby cofnąć to przekleństwo, które sprawiło, że są kim są, a przede wszystkim cofnąć czas i nie zmarnować sobie życia póki jeszcze je miały.

_________________
everything is numb3rs
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gabriell Cortez
Książe


Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 137

PostWysłany: Sob Sie 30, 2008 5:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja się ciągle zastanawiam jakiej dharmy był ten Kuei Jin z którym Victoria walczyła w Iranie dla Assamitów Very Happy


Karol- świetna robota. Możesz dsawać takich więcej do tego działu i przyblizyc nam Rodzinę Wschodu choć w podstawach bez konieczności czytania całego podręcznika?

_________________
"I'm the Justicar of the Camarilla; you have violated my laws"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
malkav
Obywatel


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 60

PostWysłany: Nie Sie 31, 2008 10:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fascynujące jest to że wszystkie Dharmy mają dwa dna. Każda z nich pokazuje cudowne sprzeczności jakie udaje się zharmonizować. To właśnie czyni klimat Rodziny Wschodu.

Np: Droga Dostojnego Żurawia która wydaje się być drogą dążącą do uzyskania idealnego porządku wg wyższego prawa, w rzeczywistości jest brutalną i bezprawną drogą eliminacji tych, którzy prawu nie potrafią się podporządkować. Z kolei kultywujący brutalność i ból Tygrys ma więcej respektu dla życia i cierpienia innych niż inni, nie rozumiejący prawdziwej natury tych zjawisk.

Sprzeczności i oddanie wyższej sprawie to właśnie klimat Rodziny wschodu. Podążanie ścieżką, która jest kręta i prowadzi do celu przez meandry z tym celem kolidujące.
Do tego świadomość że jest się żywym po śmierci przez własne przewinienia, za które trzeba odpokutować.

Ten setting jest zbliżony do upiora. Bardzo ciekawy. Gorąco polecam przeczytać wydaną po polsku podstawkę. Niestety nie jest to najlepsze tłumaczenie, ale w pełni wystarcza.

_________________
nie jestem jak inni, ale mog? udawa?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Karol
Dziecko


Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 20

PostWysłany: Pon Wrz 01, 2008 5:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Justicar - bardzo chętnie. Aż się ostatnio po porażkach na polu gry w Maga postanowiłem wziąć się za siebie i wrócić do tego, co mi wychodzi. Mianowicie Rodziny Wschody właśnie.
Co prawda jak patrzę na podręcznik i co autorzy zrobili tam z niektórych azjatyckich koncepcji, jak potraktowali Azję i jej kultury w ogóle, to muszę przyznać, że zęby mnie bolą. Nawet na samą myśl.
Za to jeśli chodzi już o konkretne dharma-book-i to muszę przyznać, że poradzili sobie dużo, dużo lepiej, bo widać, że tam chciało im się przysiąść, zebrać trochę materiału i zwyczajnie bardziej przyłożyć.

Malkav - Bo tak jest. Dharmy są skomplikowane. Wewnętrzne sprzeczności są bardzo silnie wbudowane we wszystko co azjatyckie i w tej kwestii autorzy nie dali ciała. Z resztą White Wolf na polu dobierania archetypów zawsze radził sobie dobrze. Tłumaczenie polskie podstawowego podręcznika nie jest olśniewające, ale sam podręcznik też nie jest czymś, co mnie specjalnie zachwyca. Opisy są wzięte bardziej z mojej kompilacji tego, co o poszczególnych dharmach wiem, niż z podręcznika. Jeśli chodzi o konkretne źródło to bardziej bym się przyznawał do dharma-book-ów, bo o ile pamiętam, podręcznik wszystkie dharmy traktuje mocno stereotypowo... i potem wychodzą takie Tygrysy w stylu Kuby Rozpruwacza po lobotomii, przez co ja bardzo cierpię, bo to moja druga ulubiona dharma.

_________________
everything is numb3rs
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 9:11 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bartek
Gość





PostWysłany: Nie Lip 11, 2010 6:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawe jest to ,że Kuei-jini mogą zmieniać dharme niema jak wampirze że jesteś przypisany do jednego klanu.Właśnie dzięki dharmą rodzina wschodu jest tak ciekawa.Postać zaczyna z dharma na poziomie pierwszym wiec jeśli taka postać dharmy Skowy diabelskiego tygrysa.Będzie podążała swoją ścieżką na przykład bardzo okrutny sposób będzie torturować lub w inny sposób zrozumie ból.Będzie mogła uzyskać dharme na poziomie drugim.W drugiej strony jak jej działania zaprzeczają jej ścieżce lub w jakiś inny sposób postać narazi się na spadek dharmy znów powróci do poziomu pierwszego.Tak jak widać gra skupia się na odgrywaniu danej ścieżki.Wiec jest duży nacisk na odgrywanie postaci i jeśli długo gramy tą postacią to możemy uzyskać Dharme 4 bądź 5 wtedy otrzymamy ucznia.I bonusy takie jak szacunek,wiekszą moc itp.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ventrue1.forumoteka.pl Strona Główna -> Wampir: Rodzina Wschodu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group