Forum ventrue1.forumoteka.pl Strona Główna ventrue1.forumoteka.pl
Wampir:Maskarada i cross
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wampir i Mag: Tremere i Mag- dwa bratanki?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ventrue1.forumoteka.pl Strona Główna -> Crossover
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goratrix
Primogen


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 125

PostWysłany: Sob Paź 20, 2007 10:16 pm    Temat postu: Wampir i Mag: Tremere i Mag- dwa bratanki? Odpowiedz z cytatem

[ uchyla się przed lecącymi w jego stronę ciężkimi przedmiotami, za głoszenie herezji jak w temacie]

Ekehm, ekhem... [stara się niczym nie dostać i zdążyć swoją myśl]

Krótko i treściwie- Magowie jak Magowie, magyą zajmowali się od Przebudzenia, znają jej prawidła, mają mocne podstawy okulstycznych nauk i ogółem znają się na rzeczy jeśli chodzi o skuteczne egzekwowanie swej Woli od świata.

Tremere- obecnie wampiry, niegdyś członkowie Zakonu Hermesa (przynajmniej najstarsi stamtąd sie wywodzą). Wiedzę posiadają w dużej mierze tą samą co Magowie, przynajmniej jeśli chodzi o okulstyczne podstawy. Do tego częstokroć mieli o wiele więcej czasu na jej studiowani i mogą okazać się być lepiej obeznani z językami i wieloma innymi tematami, których nauka zajmuje Magom ogromną ilość czasu, aż w końcu jest przerywana przez śmierć. Nie dysponują wprawdzie zdolnością czynienia Magyi, ale ich wiejska magia potrafi być często nie mniej upierdliwa, skuteczna w bezpośrednim kontakcie i wymaga niższych nakładów kosztów.

Obie frakcje mają niemal identyczną organizację społeczną i prawa (szczególne podobieństwa występują między Tremere a Zakonem, co dodatkowo zaostrza konflikt). Obie dysponują tą samą wiedzą, w wielu przypadkach podobnymi celami i rzeszą tych samych wrogów.

Wydawać by się mogło, że są przez to idealnymi sprzymierzeńcami zarówno w walce ze wspólnym wrogiem jak i odkrywaniem starożytnych sekretów.
Nikt nie zrozumie Maga tak dobrze, jak inny Mag, a Tremera- jak inny Tremere.
Jeśli jednak sytuacja wymaga połączenia sił, to jaki kainita porozumie się lepiej z magiem niż Tremere, który pochodzi z "tej samej branży"?

I tutaj dochodzimy do sedna problemu- Tremerzy są zarówno najgorszymi wrogami Magów (ciekawe kto przeistoczył tych Hermetyków z Zakonu w Średniowieczu.. Ech, to były czasy...), jak i najlepszymi możliwymi sprzymierzeńcami kiedy sytuacja może tego wymagać(wspólna wiedza i wiara pomaga sprawie- Mag wyśmiewany przez otaczających go kainitów za swoje "dziwne" praktyki nie ma lekkiej pracy i może nieco zwątpić).

Nasuwa się jednak pytanie: Czy tak dumne frakcje jak Tremere i przykładowo Zakon potrafiłyby chociaż na jakiś czas zakopać stary topór wojenny i w imię wyższej konieczności (kłopoty z Technokracją w mieście, konieczność rozszyfrowania jakiegoś tekstu etc) sprzymierzyć się nad wspólnym celem zamiast rozdrapywać stare rany, czy mimo wszystko wolałyby walczyć każda sobie, nawet będąc świadomym nieuniknionej porażki?

Co jest dla nich ważniejsze- przeszłość czy przetrwanie?

Co o tym myślicie? Mieliście już okazję grac taką mieszaną drużyną?
Ja tak i bardzo sobie to chwalę.

_________________
" My?lisz, ?e to JA szuka?em naszego wygnania?! Ty ze wszystkich ludzi? Wola?bym setki okrzyków "heretyk" i tysi?ce mieczy Tzimisce ni? pogardliwe s?owa Zakonu tamtej okropnej nocy... Ale je?li za nami nie pod??? tedy pozwólmy im wymrze?, jak smokom, których skamienia?e szkielety wygrzebuj? z brzegów cliffu."

Goratrix do Meerlindy, 1202rok
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 02 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 02, 2016 11:21 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
arc
Słowo_Prawa_Wśród_Magów


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 21

PostWysłany: Sob Paź 20, 2007 10:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prosta sprawa.
Jak już ustalono w innym temacie, magowie Zakonu są - hermetyczni. Bazują na tradycji, tradycji i jeszcze raz tradycji. Prawach, od wieków określających, jak działać.

A podstawowe prawo brzmi - nie będziesz się bratał z massassa. Przetrwanie? Może w takim razie, w jego imię, zbratać się z techolami? Przecież też mają wiele wspólnego Smile

Nie, nie i jeszcze raz, nie. Oczywiście, globalnie. Bo co robią poszczególne postacie, inna rzecz. Cóż, sama jestem właścicielką takiej Cool Wink Razz Razz Rolling Eyes Laughing

_________________
If I can't dance, I don't want to be in your revolution.
__________________________________________________
V for VOID
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Assasin



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 6

PostWysłany: Nie Paź 21, 2007 1:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bratanki? Nie raczej bardzo ubodzy krewni przed którymi zamyka się drzwi. Według mnie powinno się to rozgraniczyć magów i wampiry, a Tremerów i Zakon w szczegulności. Tremerzy wszak stracili na kożyść tej pozornej nieśmiertelności coś dość cennego dla maga (tak, tak dostałbym punkty pychy), a mianowicie Avatara i umiejętność czynienia magyi. Zastępując to czymś takim jak magia wiejska, bo czym innym są dyscypliny.
Widał bym raczej Tremera wspułpracującego z Nephandii. Ale z magami tradycji nie, i jeszcze raz nie.

Parafrazując moją ulubioną Darmę.

"Chciałeś nieśmiertelność?" [bierze latarkę do ręki i zapala kierując światło na tremera, poczym bieże szufelkę i zgarnia prochy do śmietnika] "tam jest Twoje miejsce."


Ostatnio zmieniony przez Assasin dnia Nie Paź 21, 2007 1:11 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Nikolaj



Dołączył: 20 Paź 2007
Posty: 7

PostWysłany: Nie Paź 21, 2007 1:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bratanie się z Tremere. Hmm. Pragnę przypomnieć, że to Tremere Nas zdradzili<krzyk>. A tak na serio wątpie, żeby hermetyk i tremere sie na to zdobyli. Są za dumni. A technokraci to plagiatorzy!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ventrue1
Ten_Którego_Słowo_Jest_Prawem


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 382

PostWysłany: Nie Paź 21, 2007 1:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jestem mimo wszystko bardziej ugodowa pod tym względem i jeśli mam przychylić się do czyjejkolwiek opinii tutaj, to zdecydowanie do Arc.

Nie ma mowy, by w skali globalnej jakkolwiek połączyć Zakon i Tremere, czy jakiekolwiek inne wampiry i magów.

Co innego z zakresem lokalnym- tutaj jak wspomniał Goratrix wątpliwy sojusz, a raczej chwilową tolerancje mogą wymusić same okoliczności.
Nie będzie się to zdarzało często, co nie oznacza, że nie może wydarzyć się nigdy.

Uprzedzenia uprzedzeniami, walki walkami, ale jeśli przeciwko wszystkim postaciom stanie coś dużo od nich potężniejszego, innego sprzymierzeńca w okolicy nie będzue i jedyną ewentualna możliwością przetrwania wyda się chwilowe przymierze z pomniejszym wrogiem, to nie jestem taka pewna, czy z nożem na gardle wszyscy nadal będą na tyle dumni, by postawić tradycje i prawomyślność ponad mozliwośc ocalenia istnienia.

Łatwo rozpatruje się to w teorii, że przecież mag wraca do cyklu itp, ale zastanówcie się głębiej- czy wy, wiedząc, ze MOŻE (ktos ma dowody?) uda wam się wrócić z nastepnym wcieleniu bylibyście chętni dac się zabic tu i teraz, porzucając tym samym dorobek całego życia i bliskich?

Myślę, że wasze postacie tez miałyby z tym kłopot.

O ile rzecz jasna nie jesteście młodocianymi EMO Razz


"Ja przeciwko memu Bratu, mój Brat przeciwko mojemu Wujowi, ja i mój Wuj przeciwko obcemu"


Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lareth
Dziecko


Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 24

PostWysłany: Nie Paź 21, 2007 3:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ogółem czasowe przymierze pomiędzy wrogimi sobie jednostkami w wyższym celu to wg mnie fajna sprawa i wychodzą z tego ciekawe komplikacje i śmieszne sytuacja prawda Goratrix?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
malkav
Obywatel


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 60

PostWysłany: Nie Paź 21, 2007 3:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sojusz między tremere a zakonem hermesa nie, nie i jeszcze raz nie. Nigdy!
Ale...
Jakiś pojedynczy członek, lub grupka obydwu w tajemnicy przed resztą mogłaby wejść w mały układ stojąc wobec wspólnego wielkiego problemu. Ten układ byłby krótkotrwały i niezbyt stabilny. Obydwie frakcje mają głęboko zakorzenioną nienawiść do siebie nawzajem. Podejrzewam że taki układ zaraz po zakończeniu działań rozpadłby się i rozpoczęła wojna między nimi, w której wykorzystano by wszystko co tylko udało się wyciągnąć od przeciwnika w czasie trwania związku.
Dużo bardziej prawdopodobne było by podpisanie małego pokoju. Na czas zagrożenia wstrzymujemy walki.

Druga sprawa że inne tradycje z innymi klanami znacznie lepiej się dogadują. Virtualni adepci i malkavianie informatycy znają się z sieci i często współpracują. Verbena często dogadują się wampirami, które to uważają za ciekawe istoty, szczególnie z gangrelami podejrzewam. Oraz już znacznie bardziej jednostkowe sojusze i przyjaźnie między mniej tradycyjnymi wampirami i magami. Może nie jest to regułą, ale zdarza się. Szczególnie że magowie na pewnym poziomie zauważają, że wpojone w nich przekonania są tylko elementem paradygmaty, który ich ogranicza, a wampiry po setkach lat doświadczeń są świetnymi nauczycielami wielu rzeczy. Oraz wampiry po latach często dochodzą do wniosku (przynajmniej te, którym szajba i władza nie odbije) że przyjaciel mag jest bardzo cennym nabytkiem.

_________________
nie jestem jak inni, ale mog? udawa?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
arc
Słowo_Prawa_Wśród_Magów


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 21

PostWysłany: Nie Paź 21, 2007 4:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przede wszystkim, niewłaściwe jest tu słowo sojusz. Mag z Zakonu, który z dowolnych powodów wchodzi w jakikolwiek układ z wampirami, zdaniem Zakonu właśnie przestaje do niego przynależeć i basta. A co sam myśli, to całkiem inna rzecz.
A kwestia reinkarnacji, którą poruszyła Ven, to jeszcze inna sprawa. Przecież takie kontakty są zabronione właśnie z tego powodu. Oczywiście, co kto uważa nt. Wampira to już jego sprawa, ale w systemie wyraźnie powiedziane jest - Przemiana zabija avatara.
Nie chcemy marnować magów, bez względu, w jakiej Tradycji mieliby wrócić - dlatego pilnujemy ich przed pijawami. Proste?

_________________
If I can't dance, I don't want to be in your revolution.
__________________________________________________
V for VOID
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malkav
Obywatel


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 60

PostWysłany: Nie Paź 21, 2007 4:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przemiana nie zabija avatara. Tak nie jest napisanie w ramach ścisłości. Ona go okalecza i zniekształca sprawiając że jest całkiem niezdolny. A co do znajomości z wampirem. To utrzymywanie takich kontaktów jest oczywiście zabronione. Ale czy jeśli nikt się o tym nie dowie, to mimo to wylecisz z zakonu? Wątpliwe nie sądzisz
_________________
nie jestem jak inni, ale mog? udawa?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
arc
Słowo_Prawa_Wśród_Magów


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 21

PostWysłany: Nie Paź 21, 2007 4:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zakładam, że informacja ta została ujawniona. Chyba tyle można sobie dopowiedzieć?

A co do tamtego, opieram się nie tylko na podstawce, która kwestie powrotów omawia po łebkach, a głównie na tym, co napisano w Traditionbook Euthanatos. To w końcu specjaliści.

Owszem, Przemiana jest ich zdaniem śmiercią i Przebudzeniem - w jednym, ale gdzie indziej napisano, że Przemiana i gilgul są tożsame. Proste Smile

_________________
If I can't dance, I don't want to be in your revolution.
__________________________________________________
V for VOID
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malkav
Obywatel


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 60

PostWysłany: Pon Paź 22, 2007 6:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po pierwsze wyraźnie napisałem, że takie sojusze mogą mieć miejsce tylko potajemnie. Taka właśnie ich uroda.
Z kolei gilgul również nie zabija avatara, a jedynie go zniekształca i okalecza. Ta drobna i wydawałoby się nieistotna różnica powoduje, że zostaje nadzieja. Raczej mizerna i bardzo oddalona, ale jest.

_________________
nie jestem jak inni, ale mog? udawa?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
arc
Słowo_Prawa_Wśród_Magów


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 21

PostWysłany: Pon Paź 22, 2007 4:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poproszę o rozwinięcie tej kwestii, bo jest interesująca, a za mało danych, żebym mogła się do niej ustosunkować.
_________________
If I can't dance, I don't want to be in your revolution.
__________________________________________________
V for VOID
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
malkav
Obywatel


Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 60

PostWysłany: Pon Paź 22, 2007 5:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chodzi o to, że avatar jest na swój sposób nieśmiertelny. Żaden czyn magyczny nie może go po prostu zabić. Gilgul, jak i przemienienie powoduje jego okaleczenie. Podobna sprawa jest w przypadku wady w magu pod tytułem niezdolność w sferze. Tylko tam okaleczenie jest nieznaczne i powoduje jedynie ograniczenie, a ty następuje pełne zniekształcenie avatara. Całkowicie odbiera to moc oddziaływania na kształtowanie gobelinu. Jednak sam fakt że avatar nadal istnieje pozostawia małą iskrę nadziei że można z tym coś zrobić. Uratować go, wyleczyć. Choć to pozostawiono czysto w sferze działań gracza i MG. To rodzaj furtki, który powoduje że nic się nie kończy, a cykl może trwać.
_________________
nie jestem jak inni, ale mog? udawa?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goratrix
Primogen


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 125

PostWysłany: Pon Paź 22, 2007 6:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odpowiadając Larethowi: Oczywiście, że bardzo dziwne sojusze między jednostkami czasami się zdarzają a ich efekty bywają równie ciekawe co i nieprzewidywalne.
Wszystko zależy od celu i wyższej idei.

Co do sfer i avatara- pozwólcie, że na sam temat się nie wypowiem obecnie.

Mimo to chciałbym prosić o przeniesienie dyskusji na te tematy na osobny topic- łatwiej będzie innym zainteresowanym znaleźć konkretnie ten temat i pozwoli wrócić w obecnym do meritum sprawy, czyli możliwego(albo niemozliwego?) sojuszu, który nagle został przerwany waszymi (zresztą trafnymi) rozważaniami.

_________________
" My?lisz, ?e to JA szuka?em naszego wygnania?! Ty ze wszystkich ludzi? Wola?bym setki okrzyków "heretyk" i tysi?ce mieczy Tzimisce ni? pogardliwe s?owa Zakonu tamtej okropnej nocy... Ale je?li za nami nie pod??? tedy pozwólmy im wymrze?, jak smokom, których skamienia?e szkielety wygrzebuj? z brzegów cliffu."

Goratrix do Meerlindy, 1202rok
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 02 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 02, 2016 11:21 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
arc
Słowo_Prawa_Wśród_Magów


Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 21

PostWysłany: Pon Paź 29, 2007 10:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do postu Malkava - ja rozumiem, pytam tylko, dokładnie na podstawie czego wywodzisz takie twierdzenia. Oczywiście, każdy patrzy na system w swój własny sposób, ale ta sprawa jest przedstawiona dość jasno, to raz, a dwa, jej rozwiązanie nadaje sens takiemu, a nie innemu kształtowi Świata Mroku - i vice versa.

Do tematu Smile - Wiadomo, że jest możliwy. Magowie w przeważającej większości są osobami o giętkich umysłach, a wszelkie wśród nich podziały i przyporządkowania wynikają tylko z konieczności przeżycia - możliwego tylko w grupie.
Jeżeli zaś łatwiejsze się to staje przy współpracy z takim właśnie sojusznikiem, czemu nie? Oczywiście tępiłabym bezlitośnie gracza, który wyskoczyłby jak diabeł z pudełka z takim pomysłem, nie mając pojęcia o skomplikowanych relacjach obu grup, ("Haha, mam Zaletę Towarzysz wampir, to ja sę wezmę tremca, bo oni są fajni!") ale odpowiednio rozpracowany daje pole do popisu. Sama wykorzystałam, nooooo Razz

_________________
If I can't dance, I don't want to be in your revolution.
__________________________________________________
V for VOID
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ventrue1.forumoteka.pl Strona Główna -> Crossover Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group